poniedziałek, 24 sierpnia 2009

smacznie.

Uwielbiam smakować, delektować się jedzeniem, czerpać z niego jak najwięcej przyjemności, odkrywać nowe smaki, poznawać tradycje. Chyba mogę nazwać siebie smakoszką?

sobota, 6 grudnia 2008

przyjemnie.

Somewhere over the rainbow - Norah Jones.
Zakochałam się w jej wykonaniu tej piosenki!!!

piątek, 21 listopada 2008

samolubnie.

Jestem egoistką.
Na dodatek niepohamowanym narcyzem.
I dobrze mi z tym.
Czy nie tak powinno wyglądać szczęście?

czwartek, 13 listopada 2008

cichutko.

Wstałam. On wstał również, tyle, że odrobinę wcześniej. Nie czekał na mnie ze śniadaniem. Samolub. W dodatku wypił całą wodę. Kiedy mnie zauważył, od razu przerzucił wzrok w inną stronę. Pewnie dręczą go wyrzuty sumienia, z racji własnego egoizmu. W ogóle się nie odzywał, jakby nie chciał kolejnych wrzasków. Rozumiem to, też tego nie lubie A więc kolejny cichy dzień? Jak tam sobie chcesz. Ja wychodzę.
Wróciłam w porze obiadowej, zerknęłam na niego. Znowu jadł sam, tylko kto mu coś podał, skoro sam nie potrafi nic zrobić. No tak, to moja zapobiegawcza babcia - (był taki smutny i głodny). Nie kazałam jej go pocieszać.
Wieczór. Z ciekawością oczekuję, czy się przytuli. A jednak. Przyszedł, wtulił się we mnie. Tak, zawsze mnie na to nabiera. Ale wybaczam mu.
Lecę do kuchni, sypię mu kolejny zapas karmy do miski i odlewam solidną porcję świeżego mleka.
A niech ma ten mój kicur.

środa, 12 listopada 2008

sennie.

nawiązując do snów. znalazłam świetny cytat, który do mnie osobiście trafia:(specyficzne poczucie humoru autora, już go lubię.)

Kto śpi, nie grzeszy,
więc miła osobo,
nie będzie grzechu,
gdy prześpię się z tobą.

— Jan Izydor Sztaudynger.

wtorek, 11 listopada 2008

zabawnie.

Śniła mi się smukła, sprężysta, lekko umięśniona łydka. Fetyszyzm?

poniedziałek, 10 listopada 2008

...

Szaro, buro i ponuro. Czuję, że zaczyna mnie łapać ogromny spadek psychiczny. Wina jesienno-zimowej aury, czy zwykłe ludzkie rozczarowanie życiem? MELANCHOLIA.